11

Rok 2012 nie przyniósł „Końca Świata„, w zamian za to marzec roku 2013, a przynajmniej jego koniec to prawdziwa epoka lodowcowa, na własnej skórze doświadczyła tego ekipa Park Pirates, która to od początku zeszłego tygodnia przygotowywała set up na piątą edycję imprezy „Easter Jam„.

Tego nie spodziewał się chyba nikt. Impreza, która zazwyczaj kończyła działalność parku w Białce Tatrzańskiej, znana wśród nie których jako „Okular Jam”, zazwyczaj odbywała się w wiosennym słońcu, a krótkie rękawki nie były niczym dziwnym. Tym razem w sobotę 23 marca na Kotelnicy panowała bardzo zimowa atmosfera. Dzień przed samym wydarzeniem dosypało ok.30 cm śniegu, ale sam dzień zawodów to pełne słońce i minus 8 stopni (ekipa Burton Polska znana jest już z tego, że pogodę zawsze potrafi sobie załatwić).

Piąta edycja to czas rekordów: aż 250 uczestników, największa ilość śniegu (aż 3 metrowa warstwa, w niektórych miejscach snowparku) i przeszkody dające nieskończoną ilość możliwości i rozwijania kreatywności rider’ów.

Prace nad samym parkiem trwały cztery dni. W tym roku „piraci” przyzwyczaili nas już do ciągłych zmian w ustawieniu przeszkód w parku. Po ostatniej przebudowie, wielu riderów rzucało hasło, że jest to najlepszy obecnie set up jibbowy w naszym kraju. Tym razem również stanęli na wysokości zadania i w naprawdę krótkim czasie przygotowali 16 przeszkód, wśród których pojawiły się między innymi kaskady, elbow rail, corner, dwie skocznie, mega ciekawy wall „z bajerami”, pcv, box na butter i jeszcze parę bardzo nie standardowych rzeczy.

Park Pirates nie chcieli nam zdradzić jak przygotować taki park w 4 dni i 4 osoby, w tym Boniek nie opuszczający ratraka ;), ale efekt był naprawdę dobry. Podobnie jak przy każdej edycji park pozostał owiany tajemnicą. W sieci, nie pojawiły się żadne foty, ani wizualizacje bo jak skwitowali sprawę piraci, szejperzy są od robienia parków a nie wykresów w komputerach. Taka opcja dodatkowo podkręciła wszystkich startujących, którzy tłumnie pojawili się w tym dniu, a oprócz reprezentantów naszej rodzimej sceny, takich jak chociażby: Wojtek Pawlusiak, Kuba Szkaradek, Maciek Długosz, Kuba Wolak, Maciek Przężak, Jakub Honcz, Piotrek Tokarczyk czy Marek Rauba, do Białki zawitała również spora liczba riderów ze Słowacji.

Jak przy każdej edycji za najlepsze numery startujący od razu otrzymywali nagrody od Burton , a fanty (ponad 50 nagród), zebrali zarówno „profesjonaliści” jak i „amatorzy” freestyl’owego snowboardu. Nie zabrakło oczywiście kiełby z grilla oraz dobrej muzyki i puch serwowanych przez Red Bull’a. Do późnych godzin popołudniowych kilkudziesięciu riderów shredd’owało Białkę, a w momencie gdy piszę ten tekst (jest niedziela), na górze cały czas przebywa masa riderów, dobrze się bawiąc i ciesząc przedłużającą się zimą.

Co działo się podczas piątej edycji „Easter Jam”, najlepiej obrazują foty 🙂 Dzięki goodshot.pl za zdjęcia! Wkrótce spodziewać możemy się również wideo relacji.

Park w Białce oficjalne działa do końca marca, pozostając jedynym czynnym snowparkiem na Podhalu.


Więcej info szukajcie na:

http://www.facebook.com/BurtonSnowpark

http://www.facebook.com/TheParkPirates

http://www.facebook.com/BurtonSnowboardsPoland

Previous post

BeGypsy at Honda zone

Next post

AFM dołączyła do teamu APO

The Author

Justyna

Justyna